asics gel pulse 6 – wrażenia lamera

asics gel pulse 6 - wrażenia lamera

O tym, że buty w bieganiu są najważniejsze wie nawet taki lamer jak ja. Żeby kolana nie bolały, żeby przyjemnie się biegało, potrzebne są porządne buty. Moje stare były już złe, bo były stare, zniszczone i niemodne ;) Przyszedł więc czas na nowe!

Najpierw, dużo czytałem, później dużo oglądałem, następnie biłem się z myślami – postawić na estetykę, na cenę czy na to, żeby były super hiper ever najlepsze i modne. Określiłem kryterium ceny – mogą kosztować max. 350 zł. Tym sposobem część butów odpadła (NB, Salomon, Adidas). No dobra, co z pozostałymi. Kolejne kryterium – dostępność. Ponieważ nie wyobrażam sobie kupienia butów bez przymierzania, musiały być w promieniu 40km ode mnie. Wstępnie wybrałem 3 modele:

  • Salomon SPEEDCROSS 3
  • Asics Gel Pulse 6
  • Asics Nimbus 16

Wszystkie w cenie ok. 350 – 400 zł. Niestety okazało się, że najładniejsze z nich, tj. Salomon Speedcross są w zasadzie nie do zdobycia w okolicy. Za to obydwa modele Asics miałem pod samym nosem :) No prawie. Chłopaki z zaprzyjaźnionego sklepu sportowego sprowadzili mi obydwa modele w różnych rozmiarach żebym mógł sobie poprzymierzać. Przymierzyłem i… wybór bardzo szybko padł na Gel Pulse 6. Cena fajna, do nogi dopasowały się momentalnie, decyzja na pewno dobra, nie żałuję.

Pierwszy bieg, jaki w nich zrobiłem, to było moje pierwsze w życiu 10km. Powiem krótko – rewelacja! Są bardzo lekkie, dzięki konstrukcji i żelu świetnie sprawdzają się na twardych podłożach (chodnik, beton, asfalt), ale również w lesie dają duży komfort. Nawet zima im nie straszna, czuć co prawda, że biegnie się przy -5 czy -10 stopniach, ale w niczym to nie przeszkadza.

Wady? Hmmm, są brzydkie, bardzo brzydkie! Poważnie, na początku nie mogłem na nie patrzeć. Brzydki fason, okropne kolory, jakieś dziwne przeszycia. Tylko czy to ma znaczenie? Mają być wygodne i mają zapewniać komfort oraz bezpieczeństwo – zapewniają.

Kolejne buty jakie kupię, to na pewno Salomon’y, a kiedyś może skuszę się na coś New Balance. Póki co, lecę pobiegać w brzydkich Asicsach ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.