Artur „Inaczej” Rojek

Artur "Inaczej" Rojek

„Inaczej” – mam, dostałem, przeczytałem w jeden dzień! Spore osiągnięcie, tym bardziej, że za dużo, to ja ostatnio nie czytam, szczególnie książek, które nie są związane z moją pracą ;)

Beksa. Niech mi ktoś powie, że tego nie słyszał :) „Składam się z ciągłych powtórzeń” – solowa płyta Artura Rojka, byłego wokalisty i założyciela Myslovitz i twórcy OFF Festivalu, zrobiła w tym roku niezłe zamieszanie.

Rojek, człowiek zagadka, wydał płytę, dzięki której trochę odczarował wizerunek smutno i nudno śpiewającego gościa z Mysłowic, który naśladuje Suede, Blur, Oasis i inne gitarowe „britpopy”.
Płyta świetna, tekstowo i muzycznie. Coś na co czekałem od czasu tego, co zrobił genialnie Rojek w Lenny Valentino. Koncertowo – idealne!

„Inaczej” Aleksandry Klich, to wywiad rzeka, który jednocześnie jest ciekawą biografią, jak się okazuje ciekawego człowieka. Świetnie poprowadzona rozmowa z Rojkiem opowiadającym fajne historie. Mówiącym otwarcie o swoim dzieciństwie, doświadczeniach muzycznych, przyjaźniach i życiowych kopach w dupę. Czyta się to naprawdę świetnie.

Wiecie, że chłopak trenował pływanie i nawet odnosił sukcesy? Szok co! A nie wygląda ;)

Co łączy Pana Kozę z Arturem Rojkiem oprócz imienia? Muzyka, podobny gust i poszukiwanie, albo na przykład to, że on, jak ja, chciałby mieć piekarnię. Co jeszcze? Bieganie, ale to akurat teraz łączy prawie wszystkich :)

Dzięki „Mikołajowi”, a w zasadzie Mikołajce Żonie mojej, znalazłem tą książkę pod choinką :) Za co ogromnie jej dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.